Pomidorowe ABC

Na wstępie pragniemy zaznaczyć, że poniższy poradnik nie jest definitywnym rozwiązaniem problemów z siewem pomidorów, ani podręcznikowym opracowaniem, powstał na bazie naszego wieloletniego doświadczenia, i wiemy, że jeżeli się do niego zastosujesz, na pewno osiągniesz sukces! 

Po zakupie nasion musimy się przygotować do ich prawidłowej uprawy. W tym celu w sklepie ogrodniczym kupujemy:

  • odpowiednią do ilości nasion liczbę plastikowych paletek wysiewnych na 102 otwory lub o rozmiar mniejszych
  • podłoże wysiewne do rozsad
  • włókninę do okrywania roślin (w m2) - ilość w zależności od powierzchni do przykrycia

W zależności od miejsca uprawy (pod osłony lub do gruntu) produkcję rozpoczynamy z reguły 6 do 8 tygodni przed planowanym sadzeniem na miejsce stałe, czyli o tyle wcześniej musimy wysiać nasiona. Im wcześniej rozpoczynamy produkcję rozsady, tym dłużej będzie ona trwała - związane jest to z długością dnia stymulującą rozwój roślin. Można bezpiecznie przyjąć następujące terminy:

  • Pod osłony: ok. 10 lutego
  • Do gruntu: ok. 15 marca

Nasionka najlepiej kiełkować rozłożone na wilgotnej ligninie w pojemniczku np. po twarożku i przykryć folią lub spodeczkiem, by ograniczyć parowanie. Nasiona możemy zaprawić preparatem Grevit 200SL lub Biosept 33SL przed ew. zgorzelą siewek.

Po 4-5 dniach w temperaturze ok. 23-26 stopni (im niższa temperatura tym późniejsze kiełkowanie) zaczynają się pojawiać kiełki - trzeba teraz każde nasionko pincetą przenieść do podłoża (paletkę napełniamy podłożem do rozsad, podlewamy, ugniatamy w każdej dziurce, rozkładamy nasionka po jednym w każdym otworze i przykrywamy ponownie podłożem, ponownie ugniatamy i lekko rosimy wodą, tak by było wilgotne, ale nie ociekające! Przykrywamy przezroczystą folią aby ograniczyć parowanie. Po około 3 dniach pojawiają się pierwsze wschody.

Teraz zaczynamy pielęgnację. Zdejmujemy folię.

Roślinki muszą rosnąć przy dobrym dostępie światła w przeciwnym przypadku będą się wyciągać, będą jasnozielone i rachityczne i nie będą dobrym materiałem do sadzenia - stawiamy więc paletkę (możemy ją pociąć na sekcje aby mieściły się dobrze na parapetach).

Dbamy o wilgotność podłoża - nigdy nie wolno przelewać (zalewać) roślin, bo mogą zacząć chorować (począwszy od czarnej nóżki) i staramy się ich nie polewać po liściach, gdyż pomidory tego nie lubią przez cały okres wegetacji. Z tego samego powodu w mokre lata pomidor wychodzi z reguły źle. W momencie wytworzenia - rozłożenia przez roślinę dwóch liści właściwych (najpierw mamy cienkie liścienie) - należy ugniatając lekko kubeczek paletki od spodu, wyciągnąć roślinkę tak aby nie uszkodzić korzeni.

Taką rozsadę wsadzamy do przygotowanych pierścieni (zrobionych z grubej folii  lub kupionych w sklepie ogrodniczym) o średnicy 8-10 cm, lub doniczek w przygotowane podłoże do rozsad ( ubite aby nie było powietrznych przestrzeni). Robimy głęboką dziurę, w którą wkładamy rozsadę jak najgłębiej - aż po same liścienie - to chwilowo ograniczy wzrost roślinki, bo będzie wytwarzała z całej zagłębionej części łodygi korzenie, ale dzięki temu przygotuje się do silnego wzrostu i owocowania w przyszłości.

Teraz dbamy o światło i dostateczną wilgotność. Po przepikowaniu utrzymujemy przez 2 dni temperaturę około 20-23 stopni, potem obniżamy do 15-18 stopni. W miarę wzrostu rozsady w kącikach liści przy łodydze pojawiają się tzw. „wilki” (zaczątki nowych pędów). Gdybyśmy ich nie usuwali pomidor wyglądałby jak choinka i miałby bardzo mało i małych owoców. Jeżeli w założeniu będziemy prowadzić roślinę na np. 2- 3 pędy, wyprowadzamy je dopiero po wysadzeniu na miejsce stałe, a w tej fazie delikatnie usuwamy je paznokciem.

Rozstawiamy rośliny! Koniecznie w momencie kiedy zaczynają się stykać liśćmi. Jeśli tego nie zrobimy pomidory będą się wyciągały, będą słabe i nie będą dobrze rosły i owocowały w przyszłości.

Pamiętając o tej zasadzie dbamy o rozsadę do momentu wysadzenia jej w grunt. Osadzenie pierwszego grona zależy przede wszystkim od wyprodukowanej przez nas rozsady.

Pierwsze grono kwiatowe pokazuje się już za szóstym liściem w rozsadzie i jeśli jest ona niska, krępa, nie wyciągnięta to pierwsze grono owoców dosłownie leży na ziemi.

Wysadzamy po 15 maja (z reguły, od której są oczywiście wyjątki, w tym czasie w Polsce najczęściej występują ostatnie przymrozki, więc bacznie śledzimy prognozy pogody!)

Przed wysadzeniem rośliny musimy zahartować - obniżać temperaturę, ograniczyć podlewanie, wystawiać w słoneczne ciepłe dni na kilka godzin z ochroną przed wiatrem, przez kilka dni. Jak się już pogoda ustabilizuje sadzimy na miejsce stałe wyjmując z pierścieni lub doniczek.

Tu ważny szczegół - włóknina! Mamy ją pod ręką i nawet jeśli prognozy nie przewidują przymrozków, a my czujemy wieczorem rześkie, chłodne powietrze opatulamy pomidory jak pierzynką. Pomidory wstrzymują wegetację przy temperaturze +4, a przy temperaturach poniżej zera giną.

Dalsza uprawa polega na czyszczeniu roślin z wilków. Jeśli chcemy prowadzić na więcej niż 1 pęd, to wyprowadzamy go z pozostawionego wilka. Tutaj możemy wyprowadzać dodatkowy pęd na różnych wysokościach, w zależności od oczekiwanego efektu, pęd wyprowadzony na dole łodygi dostarczy nam owoców dość wcześnie, wyprowadzony np. w połowie łodygi będzie owocował później. Na głównym pędzie liście usuwamy wtedy kiedy nie spełniają już swoich funkcji - zaczynają zamierać lub chorować. Przy silnym ulistnieniu rośliny, zdrowe liście możemy prześwietlać (czyli usuwać) w celu odsłonięcia grona i lepszego jego naświetlenia. Z reguły zabieg usuwania liści wykonuje się do grona, na którym są już wykształcone dość duże owoce. W gruncie ze względu na ograniczony okres wegetacji musimy wysoko rosnące pomidory ogłowić - tzn. ściąć łodygę nad liściem nad ostatnim zawiązanym gronem. Boczne pędy też ogławiamy w tym samym czasie. Robimy to w połowie sierpnia. Ogłowione rośliny nie będą teraz pracowały na dalszy wzrost, a na wykarmienie zawiązanych wcześniej owoców. Przed przewidywanymi przymrozkami (nie tylko prognozy, ale i nasze odczucia) zbieramy owoce na dojrzewanie w domu. Małe owoce możemy zostawić - o ile przeżyją chłody może jeszcze dorosną.

Ochrona roślin

Jeżeli chodzi o ochronę i nawożenie roślin ze względu na obszerność tematu odsyłamy do licznych opracowań dostępnych w Internecie.

Jak uzyskać jak największe owoce?

Aby uzyskać rekordowe okazy owoców o wadze 1 kg lub nawet większe, trzeba regulować ilość zawiązków na gronie do jednego lub dwóch. Chcąc mieć wyrównane owoce o wadze ok.300 -400 g przy odmianach wielkoowocowych zostawiamy 4-5 zawiązanych owoców. Rośliny dobrze plonują na każdym gronie jeśli są zasilane pod każde nowe grono. W zależności od własnych preferencji można wykorzystywać nawóz naturalny, taki jak obornik oraz do bezpośredniego zasilania - gnojówkę. Można też skorzystać z gotowych preparatów oferowanych przez firmy. Dostępne są tutaj zarówno nawozy naturalne jak i mineralne. Poniżej podajemy przykładowe preparaty warte rozważnia, choć pragniemy zwrócić uwagę na jeden fakt: oferty firm często ulegają zmianom, tak produkty jak i czasem ich skład może się z czasem zmienić, w związku z czym warto po prostu poszukać odpowiedniego produktu pod względem składu. Po doraźnym zasileniu należy obserwować wpływ nawozu na rośliny i w razie czego uzupełniać niedobory odpowiednimi preparatmi.

Nawozy organiczne:
BIO-VEGETAL GUANO firmy NORDLAND GUANO z guano ptaków morskich, próchnicą leśną i mikroelementami. Działa do 3 miesięcy. (Skład: N 9%, P 6%, K 4%, Mg + mikroelementy).
COMP BIO Organiczny nawóz z owczej wełny, działający do 5 miesięcy. Pod uprawę pomidora około 150-170 gram/m2 (Skład: N 5%, P 4%, K 6%).

Nawozy mineralne:
HORTIFOSCA firmy EVERRIS do pomidorów. (Skład: N 10%, P 8%, K 22% + mikroelementy).
OSMOCOTE PLUS (Skład: N 15%, P 10%, K 12% + mikroelementy)

W razie gdyby na zawiązkach owoców od spodu (w miejscu po kwiatku) pojawiły się wodniste plamy - tzw. sucha zgnilizna wierzchołkowa (a może to mieć miejsce przy różnych odmianach, przy niekorzystnych warunkach jak np. susza) należy opryskiwać rośliny roztworem saletry wapniowej, gdyż jest to dowodem na to, że roślina ma zbyt mało wapnia i nie jest w stanie pobrać go przez system korzeniowy - dostarczamy go wówczas dolistnie i staramy się utrzymać dobrą wilgotność gleby. Na opakowaniach są instrukcje stosowania. Roślin karłowate/krzaczaste z przeznaczeniem do donic, nie czyścimy z wilków, możemy stosować cięcie prześwietlające. Pomidory pod osłonami wymagają zapylania - można stosować Betokson (nie można opryskiwać całych roślin aby nie  uszkodzić stożka wzrostu, tylko samo grono - metoda chemiczna, lub potrząsać roślinami czy "pstrykać" w każde kwitnące grono. Robi się to rano po obeschnięciu roślin około godziny 8- 10 (wilgotny pyłek się nie osypuje) i przed upałem bo w wysokich temperaturach pyłek nie kiełkuje.

Najlepszy okres kiedy musimy wejść z ochroną prewencyjnie to komunikat (po głównym wydaniu dziennika na koniec pogodynki ) dla alergików o wzroście stężenia zarodników grzybów w powietrzu - to znaczy, że zaczną się choroby grzybowe. Ochrona po zauważeniu pierwszych oznak chorobowych już niewiele da, rośliny będą osłabione i aby przedłużyć zbiory będą wymagały większej ochrony. Właściwy termin rozpoczęcia ochrony pozwala w zdrowiu utrzymać rośliny do przymrozków.

Jeśli chodzi o ochronę przeciwko zarazie ziemniaczanej można skorzystać z takich środków jak np. Dithane czy Bravo. W sklepach są dostępne środki w małych opakowaniach.

Najlepiej oprysk robić naprzemiennie raz jednym, drugi raz innym środkiem i wg. wskazań dawkowania na opakowaniu.

W gruncie zabiegi wykonuje się niestety częściej niż pod osłonami.

Pod namiotem przy małym zagrożeniu można zrobić oprysk raz na 2 - 3 tyg. W razie silnego zagrożenia opryski wykonuje się częściej - raz na 2 tyg.

Trzeba dbać o odpowiednią "higienę" pomidora - nie sadzić zbyt gęsto, często wietrzyć, usuwać niezawiązane, przekwitnięte kwiaty, usuwać liście, które już zaczynają chorować, obumierać, starając się jednocześnie utrzymać odpowiednie nawilżenie gleby.

W celu wyeliminowania chwastów można kupić czarną agrowłókninę i rozsadę sadzić w nacięcia. Zyska na tym podłoże, gdyż dłużej będzie trzymać wilgoć i zmieni się nieco struktura na mniej zbitą.


To oczywiście nie wszystkie rady, gdyż praktycznie każdy ogrodnik może się pochwalić własnymi, wypracowanymi przez lata, metodami. Jedyne co nam pozostaje to życzyć udanych plonów i dużo wytrwałości w dążeniu do celu!

W przypadku jakichkolwiek pytań prosimy o ich przesyłanie na adres: sklep@pomidorlandia.pl

Proszę czekać...